Wszystko i nic. Nic i wszystko

 

– Co jest?

– Nic.

-Przecież widzę, że coś.

– Wszystko.

– To nic, czy wszystko?

– Wszystko i nic.

– Ciężki dzień?

Wzruszyła ramionami.

– Ciężki…  Świat jest zły, mężczyźni mnie nie rozumieją. Szef na odcisk nadepnął. Zjadłam trzy eklerki  i teraz mnie mdli. Czuję jak centymetrów w biodrach przybyło.

– Będzie dobrze.

Spiorunowała go wzrokiem.

– Dlaczego mówisz: „będzie dobrze”, kiedy ja wiem, że nie będzie. Jak ja nie lubię, kiedy jestem w rozsypce, kiedy mój świat się rozpier… na drobne kawałeczki, a ktoś wyskakuje, że będzie dobrze. Fakt, kiedyś na pewno będzie, ale nie teraz. Teraz to ja mam ochotę poużalać się nad sobą, poprzeklinać, ponarzekać. Mam ochotę rzucić talerzem o ścianę. I krzyczeć, że mi źle. I pozwól mi na to, nie wyskakuj z farmazonami, że za chwilę mi ulży. Bo nie ulży. Bo potrzebuję czasu, bo muszę się wybeczeć, wyżalić. Muszę to przerobić.  A potem się podniosę. A teraz, teraz mi źle. Kocham moją przyjaciółkę, za to, że pozwala mi na te moje beczące dni, że kiedy wyję do słuchawki nie pociesza mnie na siłę, a próbuje zrozumieć. Wie, że to minie. Za dzień, dwa, tydzień. A jak nie, to przyjedzie i utuli.

Bo jak to mówią, są takie dni, że „kurwa mać”,  to za mało.

– Chcesz czekolady?

– Chcę.

Zjadła pół.

– To wszystko czy nic? – zapytał on.

– Nic i wszystko – uśmiechnęła się do niego.

 

Następny Post
Poprzedni Post

Komentarze



Gdzie można mnie znaleźć

NOWOŚĆ! Wkrótce do kupienia!

Już do kupienia

Luna” – Gabriela Gargaś

Premiera: 24.02.21

 

Zapisz się do listy i pobierz za darmo opowiadnie Gabrieli Gargaś pt “Będę na Ciebie czekać”

Copyright 2017 - 2021 Gabriela Gargaś © All Rights Reserved