List do Mikołaja

Drogi Święty Mikołaju, nie daj Bóg, Śnięty 🙂

Piszę do Ciebie, chociaż nie zawsze byłam grzeczna. Ale sądzę, że z Ciebie równy gość i zrozumiesz, że niekiedy nie opłaca się być zbyt grzeczną, bo i po co? Jak to mówią, życie zbyt krótkie, a ja musiałam czasem tupnąć nogą.  I wydrzeć się, też musiałam, kiedy tak mnie wkurzali.

Podjadałam ciastka na diecie. Przedkładałam niekiedy swoje racje nad racjami innych.  Bo jak to, żeby moje nie było na wierzchu? Zgłupieć też mi się zdarzyło i fruwałam nad ziemią zamiast stąpać twardo po tym padole.

Już od listopada czekam na Ciebie, widziałam już kilku Mikołajów, ale nie byli Tobą. Ciebie to ja od razu bym poznała. Mam tak, że jak poznaję fajnych facetów, to ja ich tak łatwo nie zapominam.

W sumie nie proszę Cię o wiele, bo ja mam wszystko, co mi potrzeba do szczęścia. No, prawie wszystko.

Może coś na zmarszczki, bo coraz głębsze?  Ale, jak to moja koleżanka powiada, a ona mądrze gada, zmarszczki to mi się od nadmiaru wrażeń wyprasują, a takowych w ostatnim czasie nie brakuje. Więc nie, nie chcę nic na zmarszczki.  Za wszelkie garnki też podziękuję. Nie wiem, dlaczego, ale ostatnimi czasy podarowujesz mi sprzęt kuchenny.  Książką nie pogardzę, ani dobrymi pierniczkami, cudnymi bibelotami też nie, byle nie sitko czy noże. 😉

I może zrobisz tak ( wiem, że masz moc) żeby wszystkie skarpetki się znajdowały, bo nie wiem jak to jest, że one gdzieś przepadają, po każdym praniu.  I żeby moi mężczyźni potrafili znaleźć masło w lodówce, które stoi na środkowej półce i czapkę, która leży zawsze w przedpokoju…  I aby mama, czytaj Ja , Autorka, mogła czasami poleżeć w wannie, bez tego pukania i pytania : „mama , co tam robisz, bo sikać mi się chce” . Zaznaczam, że wcześniej, ta mama pytała, czy komuś się nie chce sikać, bo mama zajmuje łazienkę.

I jak byś mógł usunąć z mojej drogi wszystkie klocki lego. Bo kiedy stąpam nocą do kuchni, by się napić wody, to gołą stopą, muszę wstąpić też w jeden czy dwa klocki.  A każda mama wie, jakie to uczucie w ten klocek bosą nogą…

Albo wiesz, co? Nie zmieniaj tego, bo ja wiem, że żyję, wiem, że bez tego “mama”, “Gabrysiu”, “żono moja”, jakoś by mi smutno było. A tak, ja wiem, że jestem potrzebna, choćby po to, by zwolnić łazienkę.

Czytasz i się zastanawiasz, o co tej babie chodzi? A wiesz, że ta baba czasami też nie wie, o co jej chodzi? To może powinnam więcej chodzić?  Muszę się pochwalić, że ostatnio robię więcej niż dziesięć tysięcy kroków.

Dwa lata temu otrzymałam od Ciebie odpowiedź, że nie da się, po prostu nie da się, zrozumieć kobiet. Ja Cię nie proszę o to, byś zrozumiał wszystkie kobiety, bo to wręcz niemożliwe, ale jakbyś się postarał  i trochę mnie zrozumiał, byłoby mi jakoś fajnie i lżej na duszy!

Mikołaju, ja Cię nie chcę stawiać w kłopotliwej sytuacji, ale chciałabym byś przybył do mnie i w te Święta, wlazł kominem, zjadł ciastko, które dla Ciebie zostawię i rozsiał jakiś magiczny pył, który sprawi, że  przyszły rok będzie tak samo fajny jak ten. Trochę zwariowany, ale równie fajny. Mam tyle planów do zrealizowania i wierzę mocno, że z Twoją pomocą to wszystko mi się uda!

Mikołaju i tą radością też sypnij, żebym umiała docenić to szczęście, co mam, bo czasem zapominam, a nie chcę zapominać, chcę nieustannie o tym pamiętać.

Za rozsądek podziękuję, bo ja lubię być czasami nierozsądna. Powagi nie potrzebuję, za dużo mamy ludzi, nazbyt poważnych. Daj tej radości też innym ludziom, i zdrowia i szczęścia, dla każdego uszytego na miarę.

I żebyś mi tak szepnął na uszko dokąd iść trzeba, bo dokąd nie trzeba, to ja sama polezę. Tak już mam. Ale wiesz, że czasem fajnie zboczyć z drogi? 😉  Ty to musisz wiedzieć,  tyle już latasz po tym świecie i założę się o wszystko, że raz, czy dwa zboczyłeś z obranego kursu.

Czekam na Ciebie!

Z uściskami

Gabrysia ( Ty wiesz, która)

P.S  I spraw, by czekolada nie była tak kaloryczna 😉

 

Jeśli masz ochotę napisz pod tym postem kilka słów do Mikołaja od siebie, obudź w sobie to dziecko, które jest w Tobe, słowo pisane ma ogromną moc! 🙂

Poprzedni Post

Komentarze



Beata

3 tygodnie temu

Święty Mikołaju ja proszę o mnóstwo śniegu. Uśmiech i radość dziecka. Piękne kolorowe bombki i lampki. Mnóstwo pierogów i makowca najważniejsze to spokój i czas dla siebie.
No i żeby ten nowy rok był lepszy od poprzedniego.

Gabriela Gargas

3 tygodnie temu

Beatko, pierogi to bezapelacyjnie, no jak bez pierogów żyć? 🙂

Danusia

3 tygodnie temu

Gabrysiu, jesteś NIESAMOWITA!!!

Popłakałam się, tym razem ze śmiechu. Ileż to razy wdeptywałam w klocki lego bosą stopą, a teraz sprawcy rozsypanych klocków i kulek plasteliny na dywanie to dorośli ludzie ok. 30-ki albo słyszałam: mamo, nudzi mi się, co ja mam robić?

Mikołaju, proszę Cię przynieś mi duuuży WÓR RADOŚCI I UŚMIECHÓW, abym sama częściej dostrzegała powody do radości w swoim życiu, a mimo wszystko, mam za co dziękować, i abym mogła podarować Radość innym ludziom.

uściski serdeczne
Danusia

Gabriela Gargas

3 tygodnie temu

Danusiu, to nudzi mi się jest najlepsze 😉 I oby radości i uśmiechu jak najwięcej było :-)))

Agnieszka Piszczatowska

3 tygodnie temu

Kochany Święty Mikołaju! Postanowiłam napisać do Ciebie,chociaż wszyscy w domu twierdzą ,że Ty wszystko widzisz i wszystko wiesz,i to jest podejrzane.Przyznaję bywam niegrzeczna,strzelam sobie czasem focha bez powodu (tzn. zawsze mam jakiś powód,ale domownicy uważają ,że nie ,oni się nie znają,muszę sobie jakoś radzić z trzema facetami).Do tego wszystkiego robię sobie raz na pewien czas ,,dzień lenia,,lub tzw.,,nicnierobienia,,-ale Ty wiesz to dobrze robi na głowę,na wszystko.Ja już sama nie wiem,ale zdarza mi się być małym aniołkiem.O ,ostatnio zadzwonił do mnie syn z informacją ,że wygrałam casting na opiekunkę kota,przygarnęłam go ,jest cudny,robi co chce,leży w moim łóżku i kłaczy,ale co tam ,niech będzie szczęśliwy .Mikołaju kocham mój dom,moich bliskich mój mały świat,czasem jestem zmęczona ta moją codziennością,ale to wszystko co mam ,to moje szczęście.Proszę Cię Mikołaju o zdrowie,cierpliwość,o to ,by w moim domu nie zabrakło miłości,ciepła rodzinnego,a jak dorzucisz książkę w pakiecie to będę bardzo szczęśliwa.Jak możesz to Gabrysi podaruj ten magiczny pył,żeby nadal tak cudnie pisała dla nas.

Gabriela Gargas

3 tygodnie temu

Agnieszko, cudny ten Twój list! Która z nas focha nie strzela? I tak, faceci nigdy nie wiedzą o co chodzi, a przecież o coś chodzi, bo my tak nie bez powodu przecież 😉 Dni nicnierobienia jak najbardziej wskazane. 🙂 I oby Mikołaj był dla nas szczodry. Uścisków moc!

Magdalena F

3 tygodnie temu

Ja to bym chciała, żeby sprawił ze ciuchy w szafie przestaną się kurczyć 😉 żeby wypijał mleko, które mu zostawiamy…bo moje dziecko to wynalazło w sieci, ze Mikołaj w Irlandii to pije whisky a nie mleko, więc zostawiamy dwa kubki mleko i whisky…i jakoś mleko zawsze zostaje, i ten mój 9 letni cwaniaczek mi mówi…mamcia czasy się zmieniają 😂 i żeby nie brudził tak bardzo tym swoim magicznym pyłem…bo kto później sprząta …oczywiście ja . I zdrowka dużo chce więcej nic, wszystko mam .

Gabriela Gargas

3 tygodnie temu

Z tym whisky muszę wypróbować!:-) Toż to zMikołaja super gość skoro whisky zamiast mleka 😉
Dziękuję za cudny komentarz.

Kamila

3 tygodnie temu

Kochany Mikołaju! Nie chcę od Ciebie żadnych sprzętów gospodarstwa domowego, ubrań, ani nawet książek. Chciałabym tylko, żeby mój mąż nie musiał pracować tak daleko od swojej rodziny. Bardzo za nim tęsknimy, a moje córki go potrzebują. Proszę zrób coś z tym. 🙂

Ania

3 tygodnie temu

Kochany Święty Mikołaju, tak wiem dawno do Ciebie nie pisałam ale sam wiesz jak jest. Samotny rodzic nie ma łatwo.
Mikołaju nie proszę Cię o wiele, proszę o spokojne, rodzinne święta, o bliskich memu sercu by znaleźli się że mną przy Wigilijnym stole, by te święta były dla Nas szczęśliwe i by ten rok zakończył się dla Nas pomyślnie. By nic nie zakłóciło wigilijnego wieczoru. Dzieci już prezenty maja a ja marzę o spokoju, spokoju w duszy, dobrej książce która rozbudzil w sercu magię świąt.
Ania z dzieciakami 🙂

Gabriela Gargas

3 tygodnie temu

Aniu z dzieciakami, jaki to ciepły list do Mikołaja. Pozdrawiam serdecznie.;-)

Wanda

3 tygodnie temu

Pięknie to Gabrysiu napisałaś(jak zwykle)❣️Ja tak pisać nie potrafię, chociaż muszę przyznać, że też tak bym chciała napisałać. Mam nadzieję, że Twoje(nasze) prośby zostaną wysłane przez Mikołaja❣️

Gabriela Gargas

3 tygodnie temu

Wandeczko pozdrawiam ciepło!

Aska

3 tygodnie temu

Drogi Święty Mikołaju, dawno nie mieliśmy okazji nawiązać z sobą kontaktu. Ostatni raz pisałam do Ciebie list gdy byłam dzieckiem podczas pobytu w szpitalu jedna z wychowawczyn podrzucila taki temat przed wieczorynka. Musiałeś mnie wysłuchać bo otrzymałam sprężynke która schodzila po schodach i misia. Po tylu latach myślę, że troche namieszam Ci w głowie ja naprawdę nie będę obrażona jeżeli doradzisz mi jak gryźć się w język by nie być aż tak szczera do bólu bo więcej z tego mam kłopotów niż pożytku. Możesz też zdradzić mi metodę jak odróżnić prawa stronę od lewej bo ciągle je mylę nie wspomnę o fakcie że zamiast ciągnąć drzwi ja je pcham i się ostro dziwię czemu nie ustępują to z tych przyziemnych spraw a teraz przejdźmy do spraw z wyższej półki. Wiem, wiesz wszystko, widzisz wszystko ale jakoś ostatnio otrzymuje rzeczy nie z tej półki. Babcia zrobiła mi na drutach sweter ale chyba z racji wieku zapomniała że ja jestem wyższa i grubsza ale doceniam i cieszyłam się bardzo bo jak to tak Jej praca – słowem doceniam. Jednak Mama już powinna znać swe dziecko ja KOCHAM Książki a Ona kupiła mi zestaw do makijażu.. No comments. A wiesz w sumie jak jesteś zajęty młodszymi ode mnie i ich prośbami to chociaż daj znać w sprawie tej szczerość a książkę to sama sobie kupię. 😁

Gabriela Gargas

3 tygodnie temu

Asiu, tez mam problemy ze stronami i tez pcham zamiast ciagne i na odwrot. Jest nas wiecej 😉 Cudny ten Twoj list .

Katarzyna Kejtterr

3 tygodnie temu

Drogi Mikołaju ja najpierw pragnę Ci podziękować za prezent jaki otrzymałam pół wieku temu od Ciebie 🙂 Pamiętam go do dziś, pamiętam zapach i dotyk. To były czerwone spodenki na szelkach prawie takie same jak nosił Krecik z czeskiej bajki. Ja byłam najszczęśliwszym dzieckiem pod słońcem wtedy , miałam dwa lub trzy latka ,pamięć rodziców zdaje się zawodna 🙂 I pamiętam strach przed Tobą Mikołaju, ale przemogłam go i odebrałam prezent. A dziś ….cóż mam wszystko aby móc powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Ale to czego zazdroszczę innym to tych cudnych prezentów od Wydawnictwa Czwarta Strona. Taka jedna paczuszka uszczęśliwiłaby mnie tak jak tamte czerwoniutkie spodenki 🙂 Z poważaniem Katarzyna 🙂

Ania

3 tygodnie temu

Kochany Święty Mikołaju.

Nie potrzebowałbym żadnego prezentu, gdybym tylko mogła znów mieć mamę. Co roku kiedy zbliżają się Święta moja tęsknota za nią wzrasta, oddalabym wszystko by znow poczuć jej ciepło i miłość. Wiem, że tego już nie otrzymam, dlatego proszę o modlitwę za nią. Wierzę, że czuwa nade mną i moja rodzina. Zycze wszystkim z całego serca dużo zdrowia i kochajcie się codziennie. Codziennie się calujcie i przytulajcie. Kochany Mikołaju wesprzyj chore dzieci w szpitalach i osoby samotne. Przyjdź do nich i podaruj szczęście. Niech te Święta będą magiczne.

Pozdrawiam Cieplutko
Ania

Anna

3 tygodnie temu

Kochany Św.Mikołaju
Ja proszę o to byś odwiedził biedne i chore dzieci,by poczuły ,ze na świecie jest dobro.Pamiętaj tez o samotnych i starszych. Oni pomimo swojego wieku też liczą na ten magiczny dzień.Niech w ten dzień zapanuje wszędzie miłość i zgoda .Pamiętaj o wszystkich.
Pozdrawiam Ania

Kamila Piątek

3 tygodnie temu

A może być list mojego syna do Mikołaja? 😉
“Drogi Mikołaju, zbliżają się Święta Bożego Narodzenia i wszyscy coś chcą od Ciebie, ja tez nie jestem bezinteresowny. Mam 8 lat i mieszkam z rodzicami. Słucham mamy i taty i sprzątam swoje zabawki. Chciałbym wielką książkę z bajkami, bo uwielbiam jak mama mi czyta. Dla mamy też chciałbym książki, bo to ona mnie nauczyła czytać. Mama chciałaby zapewne ksiażki świąteczne, jest wrażliwa, teraz aż do bólu bo chodzi z moim braciszkiem w brzuszku, więc niech sobie popłacze z radości. (dopisek mamy: niech mama ma jakiś dobry powód do wycia, bo czasami to “jade” bez powodu 😂 ) Chciałbym jeszcze, żebyś dał prezenty nawet niegrzecznym dzieciom, tak na zachętę. To może w przyszłym roku będą grzeczniejsze. A jeśli nie chcesz, to przynajmniej nie daj im rózgi. I pamiętaj o mojej kochanej babci. Kocham się Mikołaju i czekam na Ciebie. Adaś”

Synu, trzymam kciuki za Twój liścik 😉

Krysia

3 tygodnie temu

Gabrysia.. To najgenialniejszy list jaki mógłby Mikołaj dostać, 😂😂

Kasia

3 tygodnie temu

Kochany Mikołaju
Dla mnie najważniejsza jest moja rodzina i ich zdrowie. Niczego więcej mi nie trzeba. Nawet o sobie nie myśle. Myśle tylko o mojej rodzinie i bliskich. To jest największa wartością człowieka Żadne pieniądze i dobrobyty.

Iwona P.

3 tygodnie temu

Drogi Święty Mikołaju,
Byłam grzeczna w tym roku i mam takie oto wielkie życzenia:
– chciałabym pić zawsze ciepłą kawę i posiedzieć 10 min w samotności
– chciałabym zjeść ciepły i pełny obiad a nie resztki
– chciałabym spędzić wieczór z Gabrielą Gargaś a nie z Kubusiem Puchatkiem czy Tupciem Chrupciem
– choć raz w roku pojechać w góry samotnie
– marzy mi się talia osy a nie oponka
– chciałabym choć jedną noc przespać od 22:00 do 8:00 rano nie budząc się 100 razy z powodu płaczu dziecka
– niechże mój mąż po poleceniu: „domyśl się”, faktycznie się domyśli
– chciałabym, żeby ta sterta prania, która czeka na mnie w każdy weekend sama się poprała i poprasowała…
Zawsze wierząca w Ciebie mama Igi, Uli i Olka

Marcin

3 tygodnie temu

Drogi Święty Mikołaju,
Pamiętasz Święta z zeszłego roku? Ja Pamiętam…
Twoje sanie utknęły w zaspie przy trasie S3 Świebodzin – Zielona Góra. Było dosyć późno i strasznie zimno.
Jechałem do rodziców na Święta, ale nie zastanawiałem się ani chwili gdy zobaczyłem rogi reniferów wystające ze śniegu i rozsypane wkoło prezenty. Najpierw wypchnęliśmy ze śniegu sanie, potem napoiliśmy i nakarmiliśmy renifery, pamiętasz zjadłeś ciasto mojej żony – podobno niezłe. Chociaż tak między nami, to co miałeś powiedzieć, że suche? Mało słodkie? Że orzechy nie do końca pozbawione łupinek. Przepraszam Cię za to doświadczenie. Ja mam tak cały czas.
Wracając do tematu, pożyczyłem Ci ciuchy na zmianę. Mikołaj w garniturze, tego jeszcze nie było. A potem pozbieraliśmy wszystkie prezenty i odjechałeś…
Nie chodzi nawet o te ubrania.. Ale jak wyciągaliśmy je z bagażnika, to dałem Ci do potrzymania siatkę z książką “Wieczór taki jak ten”… To był prezent dla żony, którego nie dostała :/ Musiałeś wrzucić ją przez przypadek na swoje sanie. Jakoś żona to przeżyła, ale musiałem się sporo tłumaczyć.
Odeślij proszę najnowszą książkę świąteczną Gabrieli Gargaś i będziemy kwita.
Pozdrawiam,
Marcin

Monika

3 tygodnie temu

Drogi Święty Mikołaju!!!
Piszę do Ciebie ten list,bo chcem Ci powiedzieć,że w tym roku byłam grzeczna.Oj chyba nie umiem kłamać.Idealna nigdy nie byłam,zdarzyło mi się na krzyczeć na dzieci nie raz,nie dwa.Wydarłam się na męża bez powodu.Gdybyśmy mieli psa pewnie jemu też by się oberwało.Czasem jestem wściekła,tak,że chętnie trzasnęłabym drzwiami i wyszła.Ale kocham nad życie mojego męża i moich wspaniałych synów.A co bym chciała najbardziej to zdrowia dla całej rodziny,a dla Mnie cierpliwości do dzieci i męża i trochę luzu,a co do rzeczy materialnych to chci coś praktycznego,co pomoże mi w życiu codziennym.
Pozdrawiam
Monika Łukomska

Anna G.

3 tygodnie temu

Kochany Mikołaju,
tak, to ja Ania. Tak, to ta mała blondyneczka, którejś do niedawna podrzucała prezenty na klamce na Twoje imieniny. I zawsze pamiętałeś, że nie lubię gorzkiej czekolady. Co prawda, o Ty niedobry w Święta o mnie nie pamiętałeś… czyżbyś bał się mojego psa? Nie ma czego. Z przyjemnością informuję, tylko zapamiętaj, że była grzeczna w tym roku ( prawie, ale wiesz jak jest). Starałam się być miła i pomocna, rożnie co prawda mi to wychodziło, słuchałam się ( raczej ) rodziców, chodziłam ( prawie) spać z kurami jak Szef Wszystkich Szefów przykazał. Z tego względu dopraszam się o kilka z tego powodów bonusów. Zacznę od najważniejszych, dobrze? To tak… szepnij świętemu od zdrowia, żeby wszyscy w domu byli na Święta zdrowi, mama niech nie będzie w tym czasie w szpitalu. Już jedne takie były i nie chce takiej powtórki z rozrywki. Nic to fajnego. Przydał się by też spokój, ostatnio jest go deficyt. I aby ludzie mnie nie denerwowali, tak jak ten mój monotematyczny sąsiad. Zresztą on Świąt nie obchodzi to niech siedzi w domu. Po drugie chciałabym dostać pod choinkę mopa. Tak,mopa. Super wypasionego. Jeden mi się połamał, i tata przerobił kij z plastikowego na drewniany. Trochę dziwnie to wygląda. I wiaderko by się przydało, by nie trzeba było go wyżymać w rękach. Po trzecie chciałabym dostać jakieś ciekawe książki a skoro jesteś wszystko widzący to pewnie wiesz, że mam takie dwie listy 🙂 I coś z tych list bym chciała. Jest na nich 50 pozycji to masz wybór by mnie zaskoczyć. Możesz też podesłać jakieś słodycze. I tak będzie trochę ciast w Święta, to jak kilko czy dwa mi dojdzie potem szybko zrzucę. Możesz też podrzucić trochę suchej karmy i puszek dla moich kotełów. Będzie w spam raz, by Lucjan nie podkradał słodkości ze stołu. Jeszcze się pochoruje i co ja zrobię? Z Izbę Przyjęć przecież z nim nie pojadę.
Nie zapomnij też przywieźć ze sobą trochę ( dużo) śniegu, bo niby jak renifery z saniami zaparkują. A i Święta ze śniegiem by się przydały. I trochę mrozku by zaraz się nie roztopił. A na niebie namaluj gwiazdki, by nam migały wieczorem, aby znaleźć tę pierwszą a nie się domyślaj kiedy wzeszła.
I Mikołaju, pamiętaj, że jestem przypisana do parafii pod Twoją jurysdykcją, to do czegoś zobowiązuje. Nieprawdaż? I jeszcze raz pamiętaj o mnie. Adresu nie muszę podawać? To dobrze.
Serdecznie pozdrawiam. I ściskam gorąco. I pamiętaj, jak przyjdziesz możesz się poczęstować ciastem. Makowcem, piernikiem, migdałowce, wafelków nie ruszaj są dla taty- to jego ulubione słodkości.
Anna

Copyright 2017 - 2018 Gabriela Gargaś © All Rights Reserved