Ja, Kobieta!

Dziś Dzień Kobiet. I jedni mówią: “a takie święto, relikt z czasów PRL-u”. Niektórym kojarzy się z goździkami, kawą lub rajstopami wręczanymi Paniom. A ja lubię  8 marca, i dla mnie to nasze Święto, Święto Kobiet.

Chciałabym Ci tyle powiedzieć… Jesteś fajną babką! I nie muszę Ci tego mówić, bo zapewne o tym wiesz. Musisz to wiedzieć. Bo jak nie, jak tak. Spójrzyj w lutro. Wszystko na miejscu. No dobra, tutaj ciut za dużo, a tu za mało. ALe ogólnie jest na plusie i nie mówię o dodatkowych kilogramach. To nasze złote serca tyle ważą. 🙂 Tyle osiągnęłaś. Codziennie zmagasz sie z małymi i dużymi problemami. Jesteś pracownikiem biura, albo pisarką, albo psycholożką, albo panią dyrektor, albo nauczycielką, albo mamą na urlopie macierzyńskim. Gotujesz, pierzesz, sprzątasz. Przytulasz, całujesz, pocieszasz. Niekiedy masz dość, strzelisz focha. Jesteś 100-procentową kobietą!

Pozwolę sobie zacytować fragment mojej książki, to takie życzenia dla Ciebie:

Najważniejsze, o czym musisz pamiętać, to żeby być sobą. Nie daj się innym ludziom, którzy nieraz na pewno powiedzą, że z tobą jest coś nie tak. Bo przecież znajdą się tacy, którym coś w tobie nie będzie pasowało. Przeczytałam kiedyś, że ludziom niekiedy przeszkadza trzepot anielskich skrzydeł. Tak to już jest. Ale ty masz się nie dawać. Masz kroczyć swoją ścieżką i nie słuchać złych doradców. Pamiętaj,że na całym świecie nie ma drugiej takiej jak ty.
– Czyli jestem wyjątkowa?
– Jeszcze w to wątpisz? Twoje marzenia, wyobrażenia, wizja świata, twoje ciało, myśli, spostrzeżenia… to wszystko jest niepowtarzalne,twoje. Zapewne popełnisz w życiu kilku głupstw. Ale kto ich nie popełnił? Zapewne nieraz będziesz się na siebie wkurzać. Nieraz wylejesz morze łez. Ale o wszystko będzie twoje i czegoś cię nauczy. A czasami nie. Niekiedy kilka razy się podtopisz, niekiedy wywalisz na tym samym zakręcie trzeci czy któryś tam raz. Niekiedy zaufasz niewłaściwej osobie. Ale takie właśnie jest życie. Niesprawiedliwe? Sprawiedliwe, pewnie, że tak… Czegoś musimy się od tego życia nauczyć. Czasami nie zgodzimy się z tymi naukami. Pamiętaj, że wiele potrafisz i wiele możesz. Nigdy nie przestawaj słuchać swojego serca.

Gabriela GargaśWieczór taki jak ten

Słuchaj swego serca… Serce,  kobieca intuicja i życzliwi przyjaciele, to najlepsi doradcy.

Mam to szczęście, że poznałam wiele interesujących kobiet, które stanęły na mojej drodze.  Oczywiście były też takie kobiety, z którymi było mi jakoś nie po drodze. Plotkary, malkontentki, i te ze skwaszoną miną. Te, które utopiłyby mnie w łyżce wody. Albo po prostu nie było między nami tego :”czegoś”, ale nie o tym ,tutaj.

Spotkania z niektórymi kobietami, sprawiły, że nie mogłam przestać się uśmiechać, z innymi, że doceniłam to co mam. Niektóre rozmowy mnie zmotywowały do działania, inne  spowodowały, że niekiedy zwolniłam.

Moja mama i babcia to kobiety, które mnie ukształtowały. Kobiety, silne, ale o gołębich sercach. Wrażliwe na sztukę, piekno, przyrodę, otaczający świat. Kobiety, które kocham!

Dzięki spotkaniom autorskim , wyjazdom na Targi Książki również poznałam mnóstwo sympatycznych, empatycznych kobiet. Niektóre z Was opowiedziały mi tyle o sobie… Dziękuję za każde spotkanie, każde ciepłe słowo, każdy uśmiech. Dziękuję za wzruszenia. I jak tu Was nie kochać. Moje Kobiety, Czytelniczki!

Ostatnio prowadzę rozmowy w formie audio ( podcasty) . Te rozmowy są dla Was, ale i po trosze dla mnie. Ile wniosły dobrego do mojego życia!

Klik tutaj, by odsłuchać wywiadów, które sprawią, że inaczej spojrzysz na swoje życie: Taka jak Ty – rozmowy

Sylwetki Kobiet, z którymi rozmawiałam :

Jolanta Radomska znana , jako Pani Niteczka. Na co dzień zmaga się z nieuleczalną chorobą swoją i syna, a mimo tego nie rezygnuje z marzeń. Jola była motorniczą, dopóki nie zdiagnozowano u niej stwardnienia rozsianego. Gdy stwierdzono jej całkowitą niezdolność do wykonywania zawodu i odmówiono przyznania renty, nie poddała się. Mimo swojej choroby i rzadkiej genetycznej choroby dziecka z niezwykłą siłą i godnością walczy z przeciwnościami losu, a jej pasją i formą rehabilitacji stało się tworzenie i projektowanie zabawek.

Monika Piątczak – mama dwóch córek, pielęgniarka w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Pracuje na Oddziale Mechanicznego Wspomagania Krążenia i Transplantacji Serc. Wolontariuszka Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej. Uczestniczka misji w Sudanie, Kenii, Nepalu, Gruzji i na Ukrainie. Ryzykuje swoje zdrowie i życie, aby nieść pomoc innym. Monika pomaga ofiarom kataklizmów i wojen. Nie waha się ruszyć na koniec świata, jeśli ktoś potrzebuje pomocy. Monika Piątczak nie kupuje sobie karnetu na basen ani kurs angielskiego, bo nigdy nie wie, gdzie będzie następnego dnia. Liban? Bośnia? Nepal?

Rozmawiamy o trudnych wyborach i o tym, że czasami warto wszystko postawić na jedną kartę.

Monika nie raz słyszała od ludzi : „Po co ci to?”, „To niebezpieczne”, ale mimo to podążała za głosem serca.

“Mam serce w dwóch zakątkach świata” – Monika Piątczak

Basia Stępień żyła w Paryżu, jechała na dachu pociągu przez Ekwador, spała w mongolskiej jurcie… Zobaczyła, że są rzeczy, o których nie miała pojęcia. Potem przeczytała Alchemika. To była jej książka. Wtedy spotkała Paula Coelho. Rozmawiali przez dwanaście godzin. “Powiedziałam mu, że nie mam ani wydawnictwa, ani pieniędzy, ani pojęcia o handlu. Usłyszałam: “Dobrze, wobec tego weź te prawa. Możesz wydać “Alchemika” pod jednym warunkiem: że sama go przetłumaczysz”. Przetłumaczyła. Wróciła do Warszawy i założyła wydawnictwo “Wierzy, że w życiu nie ma przypadków.

Agata Komorowska – mama, pisarka, wykładowca.

Kiedyś właścicielka dużej agencji reklamowej, walcząc z depresją przeszła rewolucję: rozwiodła się z mężem, oddała firmę, zmieniła zawód i kolor włosów.

Obecnie samotnie wychowuje nastoletniego Aleksa, Krystiana z zespołem Downa, adoptowaną Adę i Michała, dla którego jest mamą zastępczą.

W jednym z wywiadów powiedziała: „Na świecie żyje wielu martwych ludzi. Myślę, że największą grupę wśród nich stanowią kobiety. Ponieważ mamy naturalną skłonność do poświęcania się. Często spychamy swoje potrzeby tak głęboko, że już nie wiemy, kim naprawdę jesteśmy – a bez tego życie staje się po prostu ciągiem powtarzających się czynności. Codziennie to samo. Codziennie na drugim, trzecim i piątym miejscu. W końcu pękamy. Niektóre na tysiąc kawałków”. I u niej w życiu pojawił się taki moment, że rozsypała się na drobne kawałki. Pozbierała się, pokonała depresję,  bierze życie za rogi, cieszy się z każdego dnia, chociaż jak sama mówi: „cierpi na niedoczas”.

Magdalena Makarowska – dietetyk, biotechnolog. –Właścicielka gabinetu dietetycznego Centrum Natura w Łodzi. Autorka serii poradników o zdrowym odżywianiu: “Jedz pysznie, chudnij cudnie”, a także projektu edukacyjnego: “Rosnę zdrowo, bo wiem co jem”.  Gość programów DDTVN i Pytanie na śniadanie, oraz wielu audycji radiowych na temat zdrowego odżywiania. Certyfikowany Członek Zwyczajny Polskiego Stowarzyszenia Dietetyków ze statusem Dordca Żywieniowy oraz Polskiego Towarzystwa Dietetycznego.

Na co dzień zajmuje się układaniem indywidualnych planów dietetycznych zarówno dla dzieci jak i dorosłych, dla osób z problemami z nadwagą oraz przy problemach zdrowotnych.
Pasjonatka diet roślinnych.

Nie ma ludzi, którzy mają TYLKO nadwagę. Nadmiernej tuszy zawsze towarzyszą schorzenia, które dodatkowo wyniszczają organizm” – mówi Magdalena Makarowska.

Nie sztuką jest schudnąć, sztuką jest nie przytyć” – Magdalena Makarowska z książki: “Dieta bikini”.

Agnieszka Stankiewicz – Kierus – Dyrektor Wydawnicza z Wydawnictwa Kobiecego. Ogarnia cały babiniec w wydawnictwie, tworzy wizję Wydawnictwa, wydającego książki, które chce się czytać. Wyszukuje gorące tytuły do wydania.

Wydawnictwo Kobiece, które jest jej “dzieckiem” to zespół zaangażowanych osób, którzy kochają czytać i znają potrzeby współczesnego Czytelnika. Hasłem przewodnim Wydawnictwa Kobiecego jest : “bo z książką kobiecie do twarzy!”

Wydawnictwo Kobiece zostało założone przez kobiety, a jego misją jest dostarczenie unikalnych,  niebanalnych i intrygujących książek tworzonych przez kobiety i dedykowanych dla kobiet.

 

A wiesz… No pewnie, Ty dużo wiesz… 🙂 Że miłośc też jest kobietą 🙂

“Miłość jest kobietą.
Tylko kobieta może być dość silna, by pokonywać przeciwności losu.
Miłość to ona, ta, tej, owej.
Miłość czasem płacze od nadmiaru wzruszeń, z wypiekami na twarzy.
Jej wszystko wolno, nie pyta o wiek, o stan cywilny.
Gruba, chuda, ładna, brzydka, wysoka, niska – tylko nie byle jaka.
Miłość nie znosi bylejakości. Szkoda jej czasu na coś, co nie jest pierwszego gatunku

Miłość, ty 100- procentowa Babo! 🙂 “.

                                                          Grafika: ONA CZYTA
 – Jak to jest być kobietą i nie zwariować? – zapytał mnie jeden pan podczas wywiadu.
– A dlaczego mam nie wariować? Wariuję każdego dnia 🙂
Następny Post
Poprzedni Post

Komentarze



Kasia

10 miesięcy temu

Mądre słowa i fajne rozmowy – dziękuję za nie !! Trudno czasem o solidarność kobiecą. Nikt tak nie dokopie kobiecie jak inna kobieta. A my poświęcamy się, dbamy o innych czasem zapominając o sobie. I te teksty że to dzisiejsze święto to relikt prl i takich się już nie powinno świętować, wkurzają mnie ! Świętujmy mądrze ten sympatyczny dzień, gest, życzenia, kwiaty przecież to nie tak dużo, czy to trzeba upolityczniać ? Świętujmy zatem, cieszmy się z każdego dnia i wierzmy w siebie !!
Wszystkiego co najlepsze !!

Gabriela Gargas

10 miesięcy temu

Pewnie, świętujmy, cieszmy się. Żaden relikt! Nie zapominajmy o sobie , nie tylko tego dnia.Wszystkiego co dobre 🙂

Copyright 2017 - 2018 Gabriela Gargaś © All Rights Reserved