Gdyby nie Ty, synku…- Wyznania Czytelniczek cz.4

Dla Mateusza Gdyby nie Ty Synku to nie wiem jakby dziś wyglądało moje życie. Czy byłabym tą samą osobą? Pamiętam dzień gdy dowiedziałam się że pojawisz się na świecie. Oprócz stachu przed tym co powiedzą moi rodzice byłam szczęśliwa bo przecież zawsze wiedziałam że chcę mieć dzieci. Na Twojego tatę też mogłam liczyć. Chociaż w tamtym momencie był daleko od nas to wiem że sercem był blisko. Nie, nie było łatwo. Dziadkowie nie stanęli na wysokości zadania. Codziennie musiałam wysłuchać co za wstyd przyniosłam. Ciąża bez ślubu, nie tak to oni widzieli. Zaciskałam zęby i czekałam aż ten koszmar się skończy. Niemal na dwa miesiące trafiłam do szpitala by Ciebie nie stracić. Od początku miałeś pod górkę. Moment gdy pojawiłeś się na tym świecie nie był najpiękniejszym przeżyciem, raczej koszmarem dla mnie i dla Ciebie. Ja traciłam przytomność, Ty dopływ telenu bo nie mogłeś się wydostać. Po trudach tych chwil tylko kilka tygodni było dobrze. Miałeś dwa miesiące jak zadławiłeś się mlekiem i umierałeś na moich rękach. Jak przez mgłę pamiętam karetkę, reanimaję i Ciebie na oiomie podłączonego do miliona kabli. Słów lekarza nie słyszałam albo słyszeć nie chciałam… niedoltlnienie, zagrożenie życia… Miałam 21 lat i świat się mi zawalił. Wypłakałam chyba wszystkie łzy. Tak zaczęła się nasza walka, życie w szpitalnych salach, na oiomach, rehabilitacji, pod salami operacyjnymi. Pamiętam dzień gdy doszło do mnie że zdrowy nigdy nie będziesz i zawsze będziesz mnie potrzebował. Nie chodzisz, nie mówisz, nie widzisz ale masz najpiękniejszy uśmiech na świecie. Nawet gdy ból nie dawał Ci spokoju Ty potrafiłeś się uśmiechać. Jestem twoimi oczami, rękami, nogami… od 21 lat dzień po dniu trwamy. Gdyby nie Ty Synku nie wiem jakby wyglądało moje życie, Wiem jednak że dzięki Tobie poznałam sens życia, nauczyłam się dawać, nie oczekując nic w zamian. Poznałam łzy radości i bezradności… tylko ja wiem że smakują zupełnie inaczej. Nie ma dnia bym nie powiedziała Ci kocham… kiedyś zaklinałam tymi słowami rzeczywistość gdy lekarze rozkładali ręce. Dziś wiem że Ty pomimo wszystko kochasz życie i chcesz tu być. Pamiętaj dopóki Ty chcesz ja chcę dwa razy mocniej i zawsze będę obok. Dla Ciebie Synku i w podziękowaniu dla Taty, Siostry i Brata. Bo nasza rodzina jest silniejsza niż innym się wydaje.

Tekst nadesłała: Ann Sleczka

“Spotkałam Ciebie, gdy cały świat mi się właśnie zawalił w jednej chwili. Ukochany zmarł na ciężką chorobę, straciłam pracę z powodu redukcji etatów i nie wiedziałam jak spłacę kredyt za dom. Usiadłam na kawę w kawiarnii i zaczęłam płakać. Wtedy podeszła do mnie starsza pani i zapytała mnie czy może mi w czymś pomóc. Początkowo nie chciałam się dzielić swoim bólem, ale tak dobrze jej patrzyło z oczu i biła od niej życzliwość i ciepło. Powiedziała, że ma na imię Róża i jest właścielką tej kawiarnii od 50 lat, zaproponowała pyszną szarlotkę na poprawę nastroju i mnie wysłuchała. Bardzo mi współczuła. Zaproponowała mi, póki nie znajdę czegoś lepszego pracę w swojej kawiarnii i w sprawie domu poradę swojego przyjaciela, prawnika. Dzień za dniem mijał, a ja odzyskiwałam spokój i poczucie bezpieczeństwa, a wszystko dzięki mojej “przyszywanej” babci. To ona podała mi pomocną dłoń kiedy jej najbardziej potrzebowałam i odmieniła moje życie”.

Tekst nadesłała: Justyna Radke

Spotkałam Ciebie przypadkiem w Biedronce,
a wraz z Tobą
“Minione chwile” i “Namaluj mi słońce”.
Tak zaczytałam się w Twych powieściach,
że w bibliotece brakuje mi miejsca.
Rok Tobą jestem już zaczytana,
wszystkie powieści czytam do rana.
Pisz dla nas dużo i jeszcze więcej,
ma biblioteczka jeszcze coś zmieści.

Tekst nadesłała: Katarzyna Kocoł – Frankowska

Następny Post
Poprzedni Post

Komentarze



Już do kupienia!

Już do kupienia

Zapisz się do listy i pobierz za darmo najnowsze opowiadnie Gabrieli Gargaś pt “Będę na Ciebie czekać”

Copyright 2017 - 2020 Gabriela Gargaś © All Rights Reserved