Fochu przybywaj/nie przybywaj

I pojawia się znikąd. Raz przychodzi z podskokiem, innym razem z wyskokiem, a  kiedy indziej zakrada się cichutko.

Kroczy z dumnie wyprężona piersią, by zaatakować  w najmniej oczekiwanym momencie.

Raz jest malutki tyci, tyci, innym razem rozwala cię od środka, ba, foch to nawet system potrafi rozwalić 😉 Któż go nie zna? To ten znajomy, którego nie chcemy częstować kawą, zapraszać na pogawędki, ani odkrajać dla niego kawałka ciasta. Bo foch nie lubi słodyczy. Panoszy się taki z naburmuszoną miną i wszystkich wkurza, on nawet ciebie wkurza i miałabyś nim ochotę potrząsnąć. A przez te kilka godzin/dni się razem kumplujecie. Nawet chcesz mu się przypodobać. Temu przebrzydłemu fochowi, jednemu.

grafika: Nienaczytana

Klasyfikacja focha:

  • Foch na cały świat
  • Foch bez powodu
  • Foch z powodem ( jakkolwiek to brzmi)
  • Foch na jedną osobę/ na cały męski/kobiecy ród/ na pół świata i też na cały świat.
  • Foch milczący
  • Foch burczący ( nic, nic, nieważne, )
  • Foch unikający ( ludzi, rozmów)

Milkniesz a przecież chciałabyś tyle powiedzieć, ale z fochem to tak jakoś nie wypada się rozgadać. 🙂 A skreca Cię od środka. I wysałałabyś mu tego mema, ale nie…. Milczysz, karzesz go fochem. I opowiedziałabyś mu o tym jak było w pracy i o tym, że skończyłaś książke, no wiesz którą… Ale milczysz, foch trzyma Cię za gardło i nie puszcza. A ty mu na to pozwalasz.

I to normalne, że czasem człowiek się obrazi, że ma wszystkiego dość, ale nie każdy ma się odwagę do tego przyznać. Ostatnio gdzieś wyczytałam, że żyjemy w kulcie pozornej szczęśliwości, a ja uważam, że każdy ma prawo się fochnąć ( na krótką chwilę, na dłuższą nie warto) , tupnąć nogą. I nie zawsze nam do śmiechu.

Bo świat potrafi wkurzyć, a dzieci jakieś nieznośne, a mąż na odcisk nadepnął.

Foch pojawia się, gdy napięcie sięga zenitu, nakazuje Ci, a weź mniej wyrąbane, daj sobie i innym święty spokój. Dzisiaj, jutro, przez kilka dni…

Foch się nie wydziera, on znacząco milczy… Oj, potrafi zamilknąć. A to  znaczące milczenie znaczy więcej niż tysiąc słów.

Niekiedy coś burknie:

Mężczyzna: – Coś się stało?

Kobieta z fochem: – Nic.

M: – To o co chodzi?

KzF: – O nic.

M: –  Ok.

Jak to ok.? On nadal nic nie rozumie. No nie rozumie, boś mu nie powiedziała, bo masz focha, który zabronił ci gadać. O co masz pretensje?

Niekiedy foch trzyma i jakoś nie może puścić, odpuścić i w tyłku mu się przewraca… No, to wtedy już trza z nim powalczyć.  Zawalczyć o lepszy dzień, zapomnieć, przegonić w siną dal, rozprawić się z nim, a będzie nam lepiej. 🙂 Foch na chwilę, ale nie na wieczność. Można pogadać, można się przeprosić, można tyle fajnych rzeczy robić bez focha… Bez focha lepiej żyć. Oj, lepiej…

P.S Tekst z przymrużeniem oka 😉 J

Następny Post
Poprzedni Post

Komentarze



Anna

7 miesięcy temu

Gabrysiu, ale nie tylko my mamy focha 😉, Mężczyźni z fochem też się zdarzają i to nader często, w dodatku potrafią trwać w tym fochu baaardzo długo i jeszcze trudniej z nimi wytrzymać 🙈. Pozdrawiam 😊

Barbara

7 miesięcy temu

No cóż czasem nas dopadnie taki pan foch… ale potem trzeba go przegonić, powalczyć, potargać, bo bez focha żyje się lepiej, radosnej, weselej. Czasem taki foch milczący jest potrzebny ale nie na długo. Dlatego przeganiajmy go jak najszybciej, cieszmy się każdym drobiazgiem, gestem, słowem, wybaczjmy sobie. Jakie będzie nasze życie w dużej mierze zależy od nas samych., Gabrysiu bardzo ciekawy ten tekst z przymrużeniem oka 😆Miłego dnia bez focha 😆😆😆

Copyright 2017 - 2018 Gabriela Gargaś © All Rights Reserved