Minione chwile 3 ONA CZYTA

“Minione chwile” – fragment

“– Pamiętaj! – Odtrąciła jego rękę. – Jeśli kiedyś wpadnie ci do głowy pomysł, aby ode mnie odejść, stracisz też syna.
– O czym ty, do cholery, mówisz?
– Stracisz syna! – powiedziała dobitnie.
– Jesteś taka sama jak twój ojciec. Umiesz tylko szantażować.
Abigail prychnęła.
– Krew z krwi. – Zaśmiała się pustym śmiechem.
– A co, jeśli już cię nie kocham?
Abigail podeszła do Waldka i przez zaciśnięte zęby wysyczała.
– Ale ja cię kocham. Za nas oboje. Kocham cię.
– Jesteś obłąkana! Jak twoja matka, która wylądowała u czubków.
– Może to też rodzinne. – Ręce kobiety zaczęły się trząść. – Sądy przyznają prawa do opieki matkom. Udowodnię, że to ty nas zdradzałeś.

Tamtego wieczoru  wyszła z domu, zostawiając Waldka z dzieckiem. Czuła się tak bardzo samotna. Nic nie ciąży tak bardzo jak samotność. Weszła do baru, zamówiła drinka. Wypiła go duszkiem. Alkohol ogrzał jej spragnione miłości serce, rozluźnił napięte mięśnie. Rozejrzała się dookoła, jakiś mężczyzna grał na pianinie, kobieta o smutnych oczach śpiewała melancholijną piosenkę. Barman wyglądał na osobę, która ma wszystkiego dość. W powietrzu wisiał gęsty zapach dymu i kwaśnego piwa, wymieszany z potem przebywających tutaj ciał wydawało się, że wszyscy bywalcy pubu są smutni i zranieni.
– Cześć. –  odwróciła się i zobaczyła przystojnego mężczyznę, o szerokich barkach, kwadratowej szczęce i pięknym uśmiechu. Miał dość ciemną skórę, kruczoczarne włosy i piwne oczy.
– Cześć.
– Zamówić ci kolejnego drinka? – zaproponował mężczyzna.
– Jeśli chcesz. – Wzruszyła ramionami.
Mężczyzna zamówił drinka.
– Jestem Mateo. Pochodzę z Hiszpanii.
– Miło mi.
– A ty? Nie masz imienia?
– Czasami wolę być bezimienna.
Uśmiechnął się.
– Masz rację. Czasami tak jest lepiej. Nie widziałem cię tu wcześniej.
– Nie chodzę do pubów.
– Szkoda. Ale cieszę się, że dzisiaj tu jesteś.
– Jestem.
– Niech zgadnę, przez mężczyznę?
Kobieta uśmiechnęła się słabo.
– Leczysz chore dusze?
– Znam się na ludziach.

-I na złamanym kobiecym sercu? – Kobieta wypiła duszkiem kolejną szklaneczkę. Alkohol zaczął szumieć jej w głowie.
– Podobasz mi się. – Mateo uśmiechnął się promiennie. – Ale wiem, że nie jesteś z tych kobiet, które można mieć na jedną noc.
– Dzisiaj chcę być taką kobietą…
– Nie… Będziesz potem jeszcze bardziej cierpiała. Wracaj do domu. Wszystko się ułoży. – Mateo dotknął policzka Abigail, zapłacił za drinka i wyszedł.
Abigail wybiegła za Hiszpanem.
– Chcę się z tobą kochać – powiedziała.
Mateo uśmiechnął się do niej.
– Nie wyleczysz złamanego serca, idąc do łóżka z obcym facetem.
– Dlaczego jesteś taki przyzwoity? – Zachwiała się na nogach, a on ją przytrzymał.
– Nie jestem.” – “Minione chwile”

Książka do nabycia tutaj : http://www.empik.com/minione-chwile-gargas-gabriela,p1183324936,ksiazka-p

 

Będę na Ciebie czekać opowiadanie Gabrieli Gargaś

Będę na Ciebie czekać…

Moi Kochani,

Z okazji zbliżających się Walentynek napisałam dla Was opowiadanie  pt:”Będę  na Ciebie czekać“.

Zapraszam Was serdecznie do zapoznania się z treścią opowiadania. Mam nadzieję, że Wam się spodoba, bo włożyłam w pisanie tej historii mnóstwo serca.

Opowiadanie można ściągnąć zupełnie za darmo wypełniając formularz poniżej.

Po przeczytaniu podzielcie się wrażeniami. Zapraszam Was do pozostawienia komentarza poniżej. Będzie mi bardzo miło! 🙂

Zapraszam Was też do słuchania moich rozmów i różnymi inspirującymi gośćmi. Odwiedź proszę stronę mojego podcasty pod nazwą “Taka Jak Ty”, aby wysłuchać wszystkich odcinków. Nowe odcinki ukazują się co tydzień i są kompletnie za darmo.

Będę na Ciebie czekać opowiadanie Gabrieli Gargaś

Ściągnij moje opowiadanie zapisując się na moją listę mailingową

Minone chwile 4

“Minione chwile” – fragment

“Czasami wydawało jej się, że wszystko, co przeżyła było jakimś snem.  Chciała o niektórych sprawach zapomnieć, ale pamięć wciąż podsuwała jej właśnie te, bolesne wspomnienia.

I tamten dzień sprzed kilkudziesięciu lat, o którym na pewno nigdy nie uda jej się zapomnieć. A czy odważy się i opowie o nim Annie? Cóż ma do stracenia?

 Stara Lady zaczęła swoją opowieść:

– Pewnie się pani wydaje, że jestem silna. To nieprawda, jestem bardziej krucha niż się wszystkim wydaje. Przez wszystkie te lata zbudowałam wokół siebie pancerz. W głębi mojego serca tkwią rany. Wyciągałam z nich kolce wspomnień bardzo długo. Bolało. Kochałam tylko JEGO. Przez długi czas liczył się tylko ON.

A potem przyszedł czas, kiedy musiałam zapomnieć…

Miałam kilkunastu kochanków. Może nie prowadziłam się najlepiej, ale… Właściwie to niczyja sprawa osądzać moją moralność. Jedni byli niezdarni, dyszeli mi do ucha, tarmosili moje piersi, wchodzili zbyt szybko. Inni potrafili rozpalić mnie do czerwoności. To życie było puste, bo nie było w nim mężczyzny, którego kochałam.

Grafika: ONA CZYTA

 

Rok 1957

Abigail doskonale pamiętała to uczucie piekącego żalu. Była rozdarta, zagubiona i zła. Czuła jak nienawiść przesącza jej duszę. Jak on mógł jej to zrobić? Tak bardzo była w nim zakochana. Pierwszy raz w życiu kogoś kochała!

Abigail przywarła do ściany. A więc jednak. Odchodzi, do tamtej. Zagotowała się. Kiedy? Dziś? Jutro?

Ogarnęła ją złość, po chwili wpadła w furię. Zeszła na paluszkach na dół. A potem trzasnęła frontowymi drzwiami, udając, że dopiero weszła do domu.

– To ty? – rozległ się głos Waldka.

– Ja.

Waldek zbiegł po schodach.

– Dopiero wróciłaś?-  na jego twarzy malował się nieszczery uśmiech.

– Tak. Muszę biec do Liz. Odbierz Adama z przedszkola.

– Ale?

– Proszę. Ten ostatni raz.

– Ostatni? – Waldek zmarszczył czoło.

Abigail roześmiała się. Pocałowała Waldka w policzek, odwróciła się na pięcie i wyszła. Wiedziała, że Waldek nie zostawi Adama. A ona zyska na czasie.  Jeśli ona nie może mieć Waldka, to tamta też go nie będzie miała.

– Łatwo dochodzisz do wniosku, że ty nie zrobiłabyś tego, co uczyniła ona, że oczywiście byłabyś wyjątkiem od reguły. To przekonanie jest statystycznie nierozsądne, czyni cię jeszcze bardziej podatnym na wpływ czynników sytuacyjnych właśnie dlatego, że nie doceniasz ich siły, a przeceniasz siły własne. Jesteś przekonana, że jesteś dobrym człowiekiem. Ale człowiek zachowuje się inaczej, kiedy ma władze i pozycje, a inaczej kiedy pieniądze, a jeszcze inaczej, kiedy rządzi nim zemsta. Ludzie potrafią być potworami. Bycie złym nie jest zarezerwowane tylko dla podłych ludzi i każdy,  z nas jeśli tylko okoliczności będą odpowiednio złe, może być złem opętany, może krzywdzić innych. Każdy może być też dobry, w sprzyjających okolicznościach.

– Chcesz drinka? – przerwała  lady Abigail.

– Poproszę.

Lady nalała po szklaneczce whisky.

– A ty? – zapytał ją Mike. – Jaka ty jesteś?

– Niepotrzebnie o mnie mówimy.

– Chcę cię poznać…

– Jest we mnie więcej nienawiści niż sądziłam.

– Wiesz, we mnie już chyba też. Nie mogę się jej pozbyć. Bardziej nienawidziłem własną matkę od moich oprawców, bo to ona skazała mnie na ten los. A ty? Kogo tak bardzo nienawidzisz?

– Kochałam i nienawidziłam tak samo mocno, tą samą osobę. Mojego męża…  Przez lata wplątywałam się w pajęczynę kłamstw, zawiodłam czyjeś zaufanie, złamałam obietnice, i zraniłam tego, kogo powinnam kochać.

– Hmmm – westchnął Mike, ale tego nie skomentował…” – “Minione chwile”

Grafika: NIEnaczytana

Książka w przedsprzedaży tutaj : http://www.empik.com/minione-chwile-gargas-gabriela,p1183324936,ksiazka-p

Fragment :”Minionych chwil” jeszcze bez korekty i redakcji, proszę wybaczyć błędy  i niedociągnięcia 🙂

PREMIERA: 04.04.18

kobieta z książką

Piszę dla Ciebie…

Piszę dla Ciebie książki. Cieszę się, że to robię. Uwielbiam, to moje pisanie.

Czasami na ciebie spoglądam.

Widziałam Cię z moją książką w autobusie i pociągu, raz stałaś w kolejce do kasy, zatopiona w lekturze. Uśmiechnęłam się do siebie.

Wiesz, ja cieszę się, że lektura mojej książki może tak Cię pochłonąć.

Na Twojej twarzy odmalowywało się tyle emocji. To było wtedy, gdy siedziałaś przy filiżance kawy w kawiarni i czytałaś : „Taką jak Ty”. Po Twoim policzku spłynęła łza. Ty: kobieta, matka, żona lub singielka. Kobieta, która jest taka sama jak Ja. Ze swoimi smuteczkami, mniejszymi i większymi problemami. Kobieta szczęśliwa. Bogata w emocje.

Interesuje mnie, co myślisz, kiedy skończysz czytać.  Czy towarzyszyły Ci takie emocje jak się spodziewałam?

Pewnie jesteś na mnie czasami zła, że kogoś uśmiercę, kogoś sprowadzę na manowce. Cóż, Autorka też człowiek i robi psikusy 🙂

Może zapomnisz o tej, czy innej historii, a może słowa napisane przeze mnie, wyryją się w Twoim sercu na zawsze.

Niektóre z moich książek mogą Ci się bardziej spodobać, inne mniej. I masz do tego pewne prawo.

Wiesz, ja bardzo się cieszę, że czytasz to, co dla Ciebie napisałam… Dziękuję, Ci, że i Ty do mnie od czasu do czasu coś napiszesz…

pisanie ksiazki

Plany Wydawnicze na 2018 rok

Styczeń/luty – wznowienie: „Pośród żółtych płatków róż”

Marzec/kwiecień – nowa powieść o nieznanym jeszcze tytule:

Szkocja lata 50-te XX wieku.  Mury starego zamku znają liczne sekrety… Spacery po klifach i wrzosowiskach, zbliżają ludzi.

Dwie kobiety, jedna miłość do tego samego mężczyzny.  Do czego zdolna jest kobieta zaślepiona  nienawiścią? A do czego ta, która szaleńczo kocha?

Burzliwe losy rodziny McGregorów.  Szpital psychiatryczny w West Lothian.

Szaleństwo, zbrodnia i zdrada.

Nic nie jest takie, jakie się na początku wydawało…  A niektóre sekrety powinny pozostać do końca sekretami.

A na niektórych mężczyzn nie warto tracić łez!

Lipiec druga część książki: „Wieczór taki jak ten”:Jadwiga spotyka się po latach z córką.  Kobiety nie utrzymywały ze sobą kontaktu przez kilkanaście lat. Podczas spotkania wspominają przeszłość. Pragną wyjaśnić swoje decyzje i wybory. Rozdrapują stare rany, które tak naprawdę nigdy nie zdołały się zabliźnić.  Kiedy starsza kobieta dowiaduje się, że jest babcią, zaprasza córkę i wnuki do swojego domu w górach, gdzie uczą się siebie na nowo. Dlaczego Amelia uciekła z domu? A może to wcale nie była ucieczka? Jaki sekret skrywała dziewczyna?

Michalina, właścicielka pensjonatu, tęskni, za mężczyzną, którego pokochała, pewnego zimowego wieczoru.  Z ukochanym, Arturem Niemeckim spotykają się raz w miesiącu, czasem rzadziej. Dziewczynie nie odpowiada taka forma kontaktu. Czy miłość pokona odległość?  Czy kilometry rozdzielą miłość? A co jeśli Artur wciąż kocha swoja byłą żoną?

Bartek, na nowo odbudowuje relacje z ojcem. Nie potrafi mu jednak wybaczyć tego, że kiedy najbardziej go potrzebował, to jego nie było.

Wrzesień – wznowienie: „Namaluj mi słońce”

Październik/listopad – ?

Wieczor 076549

“Wieczór taki jak ten”, dziś PREMIERA

Dla Pisarza to bardzo emocjonujący dzień. Na półkach w księgarniach pojawia się jego najnowsza książka. Czeka z niecierpliwością na pierwsze opinie o książce i komentarze.

„Wieczór taki jak ten” miał swoją prapremierę na Krakowskich Targach Książki, empik również rozpoczął wysyłkę kilka dni temu, dlatego część z Was tę książkę już ma, niektórzy już przeczytali.

Iiiii… Jak na razie się podoba . 🙂  Serce rośnie. Autorka cała w skowronkach.  Szczególnie, że włożyła w tę książkę mnóstwo serducha.  Chciałam, by ta książka była z jednej strony bardzo prawdziwa, z drugiej magiczna.  Kiedy pisałam : „Wieczór taki jak ten” , nieustannie zadawałam sobie pytanie:

„ Gabryśka, a ty? Jaką, ty byś chciała przeczytać książkę na święta?”  Książkę, która daje nadzieję, pełną emocji, w której „czuć”  będzie zapach nadchodzących Świąt. Mam nadzieję, że podołałam 🙂

“ILE NOSISZ W SOBIE KRZYWD? Ile jest w tobie niewypowiedzianych
żali? Ile niezasklepionych blizn? Może
spróbujesz przebaczyć? Porozmawiać? Chwycić słuchawkę
telefonu i powiedzieć: „Przyjadę”. Albo przyjechać bez
zapowiedzi i powiedzieć: „Jestem. Bo chcę być. Z tobą,
z wami”. A może warto przeprosić, przyznać się do błędu?
Zawsze można coś zmienić. Zastanów się trochę nad
sobą. Zatrzymaj w pędzie. Wytnij z dziećmi gwiazdki z bibuły…
Może otwórz się na miłość? Na drugiego człowieka?
Powiem ci coś. Warto. Zawsze warto…
Czy wierzę w cuda?
Tak, oczywiście! W te małe, codzienne najbardziej.
Zwłaszcza kiedy gramy rodzinnie w jakąś grę planszową
i widzę uśmiechy tych, których kocham, i kiedy mogę
usłyszeć: „Mamo, mamusiu!!!”. I wiem, że jest ktoś, dla
kogo jestem całym światem. Jestem potrzebna. To przecież
cud.
Wierzę w cud dotyku, przytulenia, w magię myśli, które
wysyłamy do ludzi, w niebo.
W Boga.
W drugiego człowieka.
W moc słów…” – “Wieczór taki jak ten”

 

Dzisiaj od samego rana wysyłacie mi pierwsze wrażenia po lekturze :”Wieczoru…”  Pozwolę sobie zacytować  kilka z nich:

„Dziękuję, to wyjątkowa powieść. Każda Twoja książka to cenny dar dla czytelnika. Ta, świąteczna powieść otuliła moje serducho magią, i teraz czekam na ten wyjątkowy, jedyny w roku wieczór…” – Sylwia Winnik

„Gabrysiu, wow! Tyle emocji, tyle piękna, tyle magii. Dziękuję za tę książkę!” – Marta Boczniak

„Książka, jest piękna. Ciepła, czuć w niej magiczny czas Świąt Bożego Narodzenia. Święta w małym górskim miasteczku, kolędowanie, bliskość drugiego człowieka i ta wiara, że dla każdego z nas świeci jakaś gwiazda, a cuda się zdarzają. Książka skłania do refleksji, przemyśleń i wspomnień. Bo miłość otwiera nawet te drzwi, od których zgubiliśmy klucz…” – Milena

”Dzięki tej książce cofnęłam się w czasie do lat dzieciństwa. Jest ona jedną wielką karuzelą emocji z której nie chce się zsiąść.” – Renatka Sokół

„Kiedy mi smutno i źle, sięgam po książki Gabrysi.
Kiedy jestem “na zakręcie”, sięgam po książki Gabrysi.
Kiedy w tej zabieganej codzienności, zapominam co jest naprawdę w życiu ważne, sięgam po książki Gabrysi.
Kiedy mam “kryzys czytelniczy”, sięgam po książki Gabrysi.
Bo… książki Gabrysi, to lek na całe zło!
Poprawiają nastrój, bawią, wzruszają i przypominają jak wiele w życiu mam! Uczą pokory, przebaczenia i innego spojrzenia na świat.

“Wieczór taki jak ten” to kolejna książka, od której nie chcesz sie oderwać póki nie dotrezsz do końca. Kolejna książka, która porusza serce i wprowadza je w ten świąteczny, wyjątkowy nastrój. Dzięki niej, zatrzymujemy się, otwieramy szerzej oczy i doceniamy to co mamy. Pokazuje, że nie ma sytuacji bez wyjścia, że każdy błąd, można naprawić i uczy też przebaczać. Jest tu WSZYSTKO co KOCHAM w twórczości Gabrysi. 💖

Gabriela dziękuję!
Za “Wieczór” i za wszystkie poprzednie książki.” – Ania Piotrowska

P.S : Zdjęcia podkradłam od Czytelniczek 🙂

22883269_1590294204347012_482467215_n

21 Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie

Targi Książki, to mnóstwo spotkań z ulubionymi Autorami, rozmowy, autografy, kolejki. To przede wszystkim emocje.

Przy stoiskach kłębiły się tłumy Czytelników, co bardzo cieszy, bo przecież media na okrągło trąbią, że poziom czytelnictwa drastycznie spada.

Targi Książki  były w tym roku imponujące, a spotkania zarówno te z Czytelnikami jak i Autorami motywujące i dające mnóstwo energii.

Rozmowy te  w przelocie i te na dłuższą chwilę, upominki, uściski i słowa: “Niech Pani pisze” 🙂

I  na chwilę obecną nie mam zamiaru przestać pisać. Bo pisanie to mój świat…

Copyright 2017 - 2018 Gabriela Gargaś © All Rights Reserved