klisza

TOP 3 filmy, które mnie wzruszyły

Oglądam różne filmy, różne mnie w danym momencie życia wzruszają. Uwielbiam filmy tzw wyciskacze łez.  Kocham oglądać piękne zdjęcia w filmie. Lubie też, kiedy film wyzwala we mnie różne emocje.

Życie ukryte w słowach

Fot. Kadr z filmu

Platforma wiertnicza na środku morza, o którą rozbija się dwadzieścia pięć milionów fal, i gdzie wydarzył się wypadek. Hanna to samotna kobieta, która skrzę tnie skrywa swój sekret. Na wszystkie sposoby próbuje zapomnieć o przeszłości. Przyjeżdża na platformę aby opiekować się mężczyzną, który w wyniku wypadku przejściowo stracił wzrok. Rodzi się pomiędzy nimi  przyjaźń, więź pełna sekretów, prawdy i kłamstw, bólu i radości, która na zawsze odmieni ich życie. Między okaleczonymi przez los i ludzi Josefem i Hanną zaczyna nawiązywać się nić porozumienia, chociaż oboje mają różne temperamenty i marzenia.

To film o  przeszłości, która potrafi prześladować,  o przyjaźni. A nade wszystko o sile miłości, także tej która przydarza się w najstraszniejszych życiowych sytuacjach.

Lion. Droga do domu

Fot. Kadr z filmu

To historia oparta na faktach. A ja uwielbiam historię oparte na faktach Ten film zapewnił mi  porządną porcję  wzruszeń. Przez większą część filmu  nie mogłam przestać płakać. Filmwzruszył mnie podwójnie, gdyż jako matka , zadawałam sobie pytanie. A co jeśli moje dziecko, by się zgubiło?

Pięcio letni Saroo gubi się na stacji kolejowej w prowincjonalnym mieście w Indiach. Szukając w panice swojego starszego brata wsiada do pobliskiego pustego wagonu, w którym wycieńczony zasypia. Budzi się setki kilometrów dalej w pędzącym przez góry i lasy, opuszczonym wagonie. Wysiada ponad tysiąc kilometrów od domu w Kalkucie. Nie zna nazwy miasteczka, z którego pochodził, ani dialektu regionu do którego trafił. Szybko znajduje się na ulicy. Trafia do ośrodka a stąd do pary Australijczyków. Dwadzieścia lat później, postanawia odszukać utraconą mamę i rodzeństwo.

Wzruszające, słodko-gorzkie kino.

 

Cudowny chłopak

Fot. Kadr z filmu

“Cudowny chłopak” to wzruszająca opowieść o odmienności i trudnościach, jakie z niej wynikają. Bohaterem filmu jest chłopiec, który od urodzenia ma zdeformowaną twarz. Inność nie pozwala mu normalnie funkcjonować wśród rówieśników, dla których Auggie jest „odmieńcem”.

Film wzrusza do łez, ale udaje mu się to osiągnąć swoją bezpretensjonalnością i szczerą wiarą w to, o czym opowiada.

“Cudowny chłopak” przede wszystkim opowiada o tym, że w gruncie rzeczy ludzie z natury są dobrzy, tylko trzeba umieć to dobro z nich wykrzesać, by mogło ujrzeć światło dzienne. Nawet, jeśli ktoś zachowuje się źle, raniąc przy tym innych, to ma w sobie potencjał, by zmieniać się na lepsze.

Nieważne kim jesteśmy, dokąd zmierzamy, jak wyglądamy, ważne abyśmy potrafili na siebie spojrzeć z życzliwością i szacunkiem. Abyśmy nikogo nie osądzali, nie znając jego historii.

I choćbyśmy uznali film za bajkę, to jednak naładowuje akumulatory i daje wiarę, że życie jest piękne , a my powinniśmy doceniać to co mamy. A mamy naprawdę dużo. Choćby dwie ręce, dwie nogi. Codziennie się budzimy, oddychamy. Możemy podziwiać świat. Delektować się smakiem kawy.

Uważam, że nasze dzieci powinny chodzić do kina na takie filmy.

Kilka cytatów z filmu:

“Wszyscy powinniśmy przynajmniej raz w życiu dostać owację na stojąco, bo przecież każdy z nas zwycięża ten świat”.

Dziwna sprawa, że czasem okropnie się czymś przejmujemy, a okazuje się, że to nic wielkiego”.

”  – …I pamiętaj, nikogo się nie bój
– Tato, dlaczego mówisz szeptem?
– Boje się mamy”

 

A Ciebie jaki film ostatnio wzruszył?

IMG_20180414_072553_241

Gabriela Gargaś – Czego o mnie nie wiecie – TJT008

Gabriela Gargaś – Pisarka. Autorka książek obyczajowych.

Ten odcinek będzie inny od poprzednich.  Jakiś czas temu w postach na Facebook’u mogłyście zadać mi pytanie, a ja odpowiedziałam na nie w moim najnowszym podcaście.

Były to pytania dotyczące nie tylko książek. 🙂

 

Opowiadam między innymi o :

Najnowszej książce :”Minione chwile”

Co najbardziej lubię w mojej pisarskiej pracy

Co mnie smuci a co cieszy

A nawet o tym, jacy mężczyźni mi się podobają 😉

 

Zapraszam Was serdecznie do wysłuchania tego podcastu.

 

Wysłuchaj rozmowy klikając przycisk Play (►) poniżej:

 

Linki pomocnicze:

Gabriela Gargaś

Facebook   |   Instagram

 

_________________________

Zapraszam Was również serdecznie do wysłuchania moich poprzednich rozmów z cyklu “Taka Jak Ty”, oraz do pobrania za darmo mojego najnowszego opowiadania pt “Będę na Ciebie czekać”. Będzie mi bardzo miło jak udostępnisz swoim znajomym moje rozmowy oraz zostawisz komentarz poniżej.

niewazne

Odnaleźć człowieka w człowieku

Czy zdarzyły Wam się kiedyś takie chwile, momenty w życiu, niby zwykłe, a niezwykłe. Takie od których ściska w sercu?

Siódmego lutego  leciałam na pogrzeb mojej babci. Cały lot byłam bardzo zdenerwowana, płakam.  Babcia była dla mnie radością, szczęściem, dobrocią, miłością.

Moja babcia była zawsze uśmiechnieta. Zarażała wręcz tym śmiechem. Nie znam drugiej takiej osoby, która miałaby w sobie tyle empatii. Pościel krochmaliła na sztywno i wywieszała nawet zimą na podwórku „by przeszła wiatrem i świeżym powietrzem”. Zawsze mi powtarzała, że ludzie są dobrzy, tylko czasami im się coś pomyli. I ma prawo się pomylić, każdemu z nas”. Nie oceniała, a dawała dobre rady :”Zrobisz z nimi co zechcesz, ale ja muszę ci to powiedzieć”. Babcia to piękno. Moja babcia była piękną kobietą, pięknym człowiekiem.

Babcia to wspomnienie dzieciństwa, to słodki smak szarlotki, to kąpiele nad Zalewem, wczasy w Piwnicznej.

Babcia… Już jej z nami nie ma.

Kiedy wysiadłam z samolotu, poczułam głód. Była już godzina czternasta, a ja nie jadłam ani śniadania, ani obiadu, ani kolacji poprzedniego dnia. Po drodze na przystanek autokarowy kupiłam precla czy bajgla. W każdym regionie Polski inaczej się mówi na precla/bajgla czy po prostu obwarzanka. Nie mogłam się doczekać, kiedy zjem go w autobusie ( czekałam mnie trzygodzinna podróż), w brzuchu już mi burczało tak głośno, że wydawało mi się, że wszyscy dookoła słyszą. Autokar podjechał. Do drzwi wejściowych ustawiła się kolejka. Nie lubię się pchać, stanęłam sobie z tyłu. I nagle obok mnie pojawił się  staruszek. Chyba bezdomny, w łachmanach, brudny. Wsparty o laskę.  Powiedział ni to do siebie, ni to do innych ludzi. Może do mnie?

“- Jestem bardzo głodny. Nie chcę pieniędzy, ale może ktoś  ma coś do jedzenia?”.

Bez zastanowienia oddałam mu  bajgla. Dorzuciłam kilka “groszy”. Nie piszę tego po to, by się chwalić. Bo nie ma czym się chwalić, bo każdy tak samo zachowałby się na moim miejscu. W oczach tego starego człowieka zobaczyłam wdzięczność, a słowa, które od niego usłyszałam wyryły się w moim sercu : ” Dziękuję, to piękne, że są jeszcze ludzie, którzy potrafią odnaleźć człowieka w człowieku.”

Całą drogę myślałam o tym staruszku, o jego słowach. Co ciekawe odczytałam to jako znak. Moja babcia przez całe życie powtarzała mi, że należy dostrzegać ludzi, że to drugi człowiek jest ważny, nawet jeśli mu się coś pomyli. Jesteśmy przecież ludźmi i różne rzeczy nam się mogą przydarzyć. Nikt nie jest nieomylny. Każdy z nas kogoś zranił. Każdy z nas kiedyś upadł.

Tak często trudno nam dostrzec człowieka w drugim człowieku. Zasłaniamy się telefonami, tabletami, odwracamy wzrok. Bo tak prościej przejść, przemknąć, bo każdy z nas ma też swoje problemy. Tak trudno uśmiechnąć się do ekspedientki w sklepie, która tego dnia obsłużyła już kilku marudnych klientów, bolą ją nogi od kilkugodzinnego stania i kregosłup od porannego rozkładania towaru. Tak trudno niekiedy podziękować, za to, że kurier przyniósł nam przesyłkę. Nie odwracajmy wzroku od staruszki, która sprzedaje konwalie na rogu ulicy. Gdyby nie potrzebowała pieniędzy nie stałaby na chodniku z bukiecikiem w ręku.

Szanujmy siebie, swoją pracę, drugiego człowieka.

Bądź człowieku człowiekiem dla innych ludzi!

 

 

Minione chwile 3 ONA CZYTA

“Minione chwile” – fragment

“– Pamiętaj! – Odtrąciła jego rękę. – Jeśli kiedyś wpadnie ci do głowy pomysł, aby ode mnie odejść, stracisz też syna.
– O czym ty, do cholery, mówisz?
– Stracisz syna! – powiedziała dobitnie.
– Jesteś taka sama jak twój ojciec. Umiesz tylko szantażować.
Abigail prychnęła.
– Krew z krwi. – Zaśmiała się pustym śmiechem.
– A co, jeśli już cię nie kocham?
Abigail podeszła do Waldka i przez zaciśnięte zęby wysyczała.
– Ale ja cię kocham. Za nas oboje. Kocham cię.
– Jesteś obłąkana! Jak twoja matka, która wylądowała u czubków.
– Może to też rodzinne. – Ręce kobiety zaczęły się trząść. – Sądy przyznają prawa do opieki matkom. Udowodnię, że to ty nas zdradzałeś.

Tamtego wieczoru  wyszła z domu, zostawiając Waldka z dzieckiem. Czuła się tak bardzo samotna. Nic nie ciąży tak bardzo jak samotność. Weszła do baru, zamówiła drinka. Wypiła go duszkiem. Alkohol ogrzał jej spragnione miłości serce, rozluźnił napięte mięśnie. Rozejrzała się dookoła, jakiś mężczyzna grał na pianinie, kobieta o smutnych oczach śpiewała melancholijną piosenkę. Barman wyglądał na osobę, która ma wszystkiego dość. W powietrzu wisiał gęsty zapach dymu i kwaśnego piwa, wymieszany z potem przebywających tutaj ciał wydawało się, że wszyscy bywalcy pubu są smutni i zranieni.
– Cześć. –  odwróciła się i zobaczyła przystojnego mężczyznę, o szerokich barkach, kwadratowej szczęce i pięknym uśmiechu. Miał dość ciemną skórę, kruczoczarne włosy i piwne oczy.
– Cześć.
– Zamówić ci kolejnego drinka? – zaproponował mężczyzna.
– Jeśli chcesz. – Wzruszyła ramionami.
Mężczyzna zamówił drinka.
– Jestem Mateo. Pochodzę z Hiszpanii.
– Miło mi.
– A ty? Nie masz imienia?
– Czasami wolę być bezimienna.
Uśmiechnął się.
– Masz rację. Czasami tak jest lepiej. Nie widziałem cię tu wcześniej.
– Nie chodzę do pubów.
– Szkoda. Ale cieszę się, że dzisiaj tu jesteś.
– Jestem.
– Niech zgadnę, przez mężczyznę?
Kobieta uśmiechnęła się słabo.
– Leczysz chore dusze?
– Znam się na ludziach.

-I na złamanym kobiecym sercu? – Kobieta wypiła duszkiem kolejną szklaneczkę. Alkohol zaczął szumieć jej w głowie.
– Podobasz mi się. – Mateo uśmiechnął się promiennie. – Ale wiem, że nie jesteś z tych kobiet, które można mieć na jedną noc.
– Dzisiaj chcę być taką kobietą…
– Nie… Będziesz potem jeszcze bardziej cierpiała. Wracaj do domu. Wszystko się ułoży. – Mateo dotknął policzka Abigail, zapłacił za drinka i wyszedł.
Abigail wybiegła za Hiszpanem.
– Chcę się z tobą kochać – powiedziała.
Mateo uśmiechnął się do niej.
– Nie wyleczysz złamanego serca, idąc do łóżka z obcym facetem.
– Dlaczego jesteś taki przyzwoity? – Zachwiała się na nogach, a on ją przytrzymał.
– Nie jestem.” – “Minione chwile”

Książka do nabycia tutaj : http://www.empik.com/minione-chwile-gargas-gabriela,p1183324936,ksiazka-p

 

Copyright 2017 - 2018 Gabriela Gargaś © All Rights Reserved